Pokażę jeden z najprostszych tricków stosowanych na rynku akcyjnym na warszawskiej giełdzie. Doświadczeni inwestorzy będą oczywiście znużeni ponieważ to o czym zamierzam napisać jest oczywistością ale być może część czytelników myślących o aktywnym handlu na WGPW zobaczy tę sztuczkę po raz pierwszy.

Zacznijmy od wyjaśnień: w żargonie warszawskich inwestorów ‘baton’ to duże zlecenie albo kilka dużych zleceń na tym samym poziomie cenowym. ‘Widły’ (‚widełki) natomiast to ustalane przez WGPW automatyczne ograniczenia zmienności kursu – po przekroczeniu określonego poziomu (dla większości spółek 10% od kursu odniesienia) handel zostanie na krótko wstrzymany i nastąpi równoważenie rynku.

A teraz proszę popatrzeć na zrzut ekranu pokazujący kawałek mojego programu do obsługi notowań giełdowych:

numer na baton pod widłami

Proszę zwrócić uwagę na spółkę FON – kojarzoną z płockim inwestorem Mariuszem Patrowiczem. Około 14 30 wczoraj ktoś ustawił na poziomie 63 groszy zlecenia kupna na ponad 1 mln akcji. Po przeciwnej stronie leżało duże zlecenie sprzedaży na 64 groszy. Rzecz w tym, że dolne ograniczenie wahań znajdowało się na poziomie 64 groszy. Oznacza, to gdyby ktoś chciał sprzedać akcje po 63 grosze to nie mógłby zrobić tego od razu. Handel by wstrzymano, nastąpiłoby równoważenie a Ci, którzy złożyli zlecenia kupna na 63 grosze mieliby czas je wycofać.

Tak właśnie może wyglądać numer na baton pod widłami – nie mamy przecież żadnych dowodów, ze wczoraj ktoś złożył wspomniane zlecenia na spółce FON w złej wierze.

Pod dolnym ograniczeniem wahań składa się duże zlecenia mającego przekonać inwestorów, że na akcje spółki jest spory popyt i zachęcić do kupowania walorów. Mechanizm ograniczenia wahań kursów gwarantuje, że inwestorzy będą mieli czas wycofać zlecenie gdy znajdzie się podaż gotowa je zrealizować. Z reguły ustawia się duże zlecenie na sprzedaży, często z małą wartością ujawnioną (wartość ujawniona to część zlecenia widoczna dla inwestorów).

Proste ale skuteczne narzędzie wspomagające dystrybucję. Teoretycznie, niezgodne z prawem. No ale, gdy w Polsce trzeba udowodnić nieuczciwe intencje tam zaczyna się bezkarność.

Udanego roku 2011!