To już absolutnie najwyższy czas na podsumowanie roku 2010. Zadanie to ułatwiły blogi Calculated Risk i StockCharts. Ten pierwszy opublikował wykresy pokazujące co działo się na amerykańskim rynku pracy i rynku nieruchomości.

Zacznijmy od znanego wszystkim wykresu pokazujące zmianę liczby miejsc pracy w USA:

Za Calculated Risk

Za Calculated Risk

Warto też zwrócić uwagę na wykres pokazujący zmianę indywidualnych wydatków konsumpcyjnych w USA:

Za Calculated Risk

Za Calculated Risk

StockCharts wybrał 10 najważniejszych zmian na wykresach z rynków kapitałowych. W kontekście 2011 roku najważniejszy wydaje się wykres pokazujący zmianę relatywnej siły obligacji i akcji w USA:

Za StockCharts

Za StockCharts

Dzięki uprzejmości administratorów z iFIN24 przygotowałem listę najpopularniejszych (liczba odsłon) tekstów na blogu Trystero w 2010 roku. Szczerze jednak ostrzegam, że kilka z tych wpisów wzbudziło zażarte dyskusje.

  1. Czy rozdawanie komputerów ma sens?
  2. ‘Prawdziwy’ dług Polski: 208% czy 1550% PKB?
  3. Kto pomaga Grecji?
  4. Jaka jest prawdziwa wartość złota?
  5. Prywatyzacja PZU – czy warto uczestniczyć?
  6. Prof. Rybiński i długi Gierka
  7. Państwa równych szans
  8. Pogromcy mitów: Korwin-Mikke o ubezpieczeniach OC
  9. Ziemkiewicza wizja dziennikarstwa, wolnego rynku i prywatnej własności
  10. Czy obowiązek jazdy w pasach zwiększa liczbę ofiar wypadków?

Cóż, z powyższej listy można się wiele dowiedzieć o preferencjach czytelników. W pierwszej ’10’ znalazły się tylko dwa teksty inwestycyjne (ten w, którym zachęcałem do wzięcia udziału w prywatyzacji PZU oraz ten, w którym zająłem się wadami i zaletami inwestycji w złoto). Pięć tekstów dotyczy sytuacji makroekonomicznej i polityki gospodarczej. Dwa artykuły dotyczą ekonomii w praktyce czyli wykorzystania badań empirycznych do oceny codziennych regulacji. W jednym wpisie wyśmiewam się z niekonsekwencji intelektualnej rolnika-dziennikarza Ziemkiewicza.

Tak więc wybierając tematy do wpisów mam pewien dylemat – najbardziej mnie interesujące tematy inwestycyjne cieszą się mniejszą popularnością a najchętniej czytane są artykuły umożliwiające ideologicznie zabarwioną dyskusję, która powiedzmy sobie szczerze, po kilku latach blogowania trochę mnie już nuży, zwłaszcza jeśli po drugiej stronie pojawiają się bezkrytyczne korwinizmy.

Zmieniamy temat: także ulubiony blog fotograficzny podsumował rok 2010:

Proszę wykorzystać komentarze do zwrócenia uwagi na inne, Waszym zdaniem, interesujące podsumowania roku 2010.