Porcja ciekawych artykułów na dzisiaj:

Groupon (pisałem o spółce tutaj) planuje pierwszą publiczną ofertę akcji. W ofercie spółka wyceniona ma być na 15 mld dolarów. Cóż, może Facebook mógłby zainwestować w Groupon płacąc własnymi akcjami przy wycenie spółki na 50 mld USD? Kilkanaście tygodni temu Groupon odrzucił propozycje przejęcia przez Google przy wycenie na poziome 6 mld USD.

Interesujący artykuł o odwrotnych przejęciach, (procesie, w którym mała spółka, często wydmuszka, wehikuł, przejmuje większą firmę by umożliwić tej drugiej wejście na giełdę) za pomocą których małe i średnie chińskie spółki wchodzą na amerykańskie rynki akcyjne. Zdaniem wielu inwestorów chińskie spółki fałszują swoje sprawozdania finansowe i wyolbrzymiają swoje perspektywy rozwoju. Kilkunastokrotne ‘przeszacowanie’ przychodów nie jest rzadkością.

Świetny artykuł o zaletach i wadach nadmiernej pewności siebie. W sondażu przeprowadzonym wśród jednego miliona nastolatków w USA 70% badanych uznało, że ich zdolności przywódcze są powyżej przeciętnej. W innym badaniu, 94% profesorów stwierdziło, że jakość ich badań jest powyżej przeciętnej.

Edward Hugh o dwóch gospodarkach: hiszpańskiej i estońskiej i o tym co sprawiło, że gospodarka Estonii weszła na drogę szybszego ożywienia. Hugh uważa, że kluczem jest przestawienie się estońskiej wytwórczości na eksport przy braku perspektyw na poprawę popytu wewnętrznego. To o tyle interesujące, że zarówno Hiszpania jak i Estonia nie mogły korzystać z obniżenia wartości waluty w celu poprawy konkurencyjności gospodarki.

Zdroworozsądkowy argument brzmi tak: wszystkie regulacje służące naszemu bezpieczeństwu, wszystkie systemy bezpieczeństwa zdają się na nic ponieważ ich pozytywne skutki neutralizowane są przez wzrost poczucia bezpieczeństwa użytkowników co przekłada się na bardziej niebezpieczne zachowania. Fakty są takie: w 1900 ryzyko śmierci w wypadku spowodowanym przez konie w Nowym Jorku wynosiło 1 do 19 000. W 2010 roku ryzyko śmierci w wypadku samochodowym w Nowym Jorku wynosi 1 do 26 000 (obie wartości dla jednego roku). Więcej ludzi, więcej pojazdów, większe masy, wyższe prędkości i mniejsze ryzyko śmierci w wypadku. Jak to możliwe?

Interesujący artykuł o tym dlaczego rynek akcyjny nie lubi konglomeratów, czyli bardzo zdywersyfikowanych spółek działających w wielu branżach i na wielu rynkach. Rynek wycenia takie spółki z dyskontem czym wzmacnia presję na ich zarządu by wydziałały poszczególne linie biznesowe. Argumenty uczestników rynku są dwa:

  • trudno jest wycenić konglomeraty
  • uwaga zarządów i managementu jest ograniczona i pewne części działalności siłą rzeczy będą faworyzowane kosztem innych

Ten drugi argument można zastosować w dyskusji na rzecz na ograniczonego rządu.

Co się stało po udanych aukcjach portugalskich, hiszpańskich i włoskich obligacji ze spreadem pomiędzy oprocentowaniem długu PIGS i niemieckich obligacji?

Za The Economist

Za The Economist