Ten tekst w całości wynika z mojej korespondencji z Dark, gościnnie komentującym na blogu jako Darkh – wszystkie wykresy są jego autorstwa. Zaczęło się od artykułu na stronie CXO Advisory, w którym pokazano przeciętne zachowanie indeksu S&P 500 w styczniu, w latach 1990-2011.

Nie pokażę jednak wykresu od CXO bo lepszy wykres zrobił Dark. Uwzględnił on trzy okresy: 1950-2010, 1990-2010 i 2011:

sp500

Za Dark

Czytelnicy bloga nie pierwszy raz spotykali się z tego typu graficznym wyrażeniem przeciętnego zachowania rynków akcyjnych – podobnie przedstawia się na przykład przeciętne zachowanie rynków akcyjnych w cyklu prezydenckim.

Wróćmy do wykresu pokazującego zachowanie S&P 500 w styczniu. Choć stopy zwrotu dla wszystkich trzech okresów są różne to we wszystkich trzech okresach występuje pewien wzorzec zachowania rynku: zwyżka na początku roku, opadanie z dołkiem w okolicach 15 sesji w miesiącu i marsz w górę do końca miesiąca.

To co mnie interesuje to pytanie: czy jest to zwykła ciekawostka czy istnieje jakiś sposób na wykorzystanie tego typu informacji w inwestowaniu. Według mnie, tego typu wykresy pomocne mogą się okazać w kreowaniu własnego sentymentu do rynku, inaczej mówiąc w kotwiczeniu naszych oczekiwań, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Sensownym sposobem wykorzystywania informacji o przeciętnym zachowaniu rynku może być spekulowanie pod ‘powrót do średniej’ (mean reversion) jeśli rynek istotnie oddali się od historycznych przeciętnych. Jeśli jednak taka strategia ma być sensowna to powinna zostać pomyślana jako wieloletnia a wykorzystywane trendy muszą być wyraźne. Warto przy tym pamiętać, że zamiast przeciętnego zachowania rynku w miesiącu równie dobrze możemy zbadać przecięte zachowanie rynku po jakimś wydarzeniu (event), na przykład wejściu lub zapowiedzi wejścia do akcjonariatu znanego inwestora.

A jakie są Wasze przemyślenia w tej kwestii?

Oczywiście, podobny wykres jak dla S&P 500 można sporządzić na WIG 20. Wykres pokazuje przeciętne zachowanie WIG 20 w styczniu:

W20 w styczniu

Za Dark

Tutaj niewielka uwaga. Moim skromnym zdaniem wszelkie tego typu badania na polskim rynku akcyjnym mają sens od 1994 roku, to jest od początku codziennych sesji. W przypadku rynku amerykańskiego podoba mi się korzystanie z dwóch różnych ram czasowych: 20-30 letniej i dużo dłuższej.

Oczywiście podobne wykresy można sporządzić dla wszystkich miesięcy. W lutym na przykład, historycznie (nie wiem czy to dobry przymiotnik na 16 lat), najlepszy okres dla inwestorów zawiera się pomiędzy 3 a 7 sesją:

Za Dark

Za Dark