Część czytelników bloga narzeka, że nie podaję na blogu gotowych strategii inwestycyjnych. Wyjaśniam wtedy, że każdy inwestor powinien samemu stworzyć własną strategię a chodzenie na łatwiznę i liczenie na gotowe strategie, nieodpłatnie udostępnione w Sieci z reguły nie jest dobrą decyzją.

Kilka razy zrobiłem jednak wyjątek i opisałem strategie, które bardzo łatwo można było zaadaptować do swoich potrzeb. Na przykład w maju 2009 roku podałem przykład prostej strategii inwestycyjnej: kupowania pierwszej sesji miesiąca (kupowania na zamknięcie ostatniej sesji w miesiącu i sprzedawania na zamknięcie pierwszej sesji w następnym miesiącu). Testowałem ją na kontraktach terminowych na WIG 20 od początku 2000 roku do maja 2009 roku. Okazało się, że kupowanie pierwszej sesji w miesiącu, w okresie styczeń 2000 – maj 2009 było zdecydowanie lepszą inwestycją niż ‘kup i trzymaj’ i zakładając inwestowanie w jeden kontrakt przyniosłoby 1141 punktów (1 punkt to 10 złotych).

W weekend, zainspirowany artykułem na Bespoke, sprawdziłem jeszcze raz tę strategię. Wczoraj na przykładzie WIG 20, w latach 1994-2011, opisał ją Tomasz Symonowicz. W tym teście, z 1782 punktów zdobytych przez WIG 20 aż 1586 można było uzyskać kupując tylko na pierwszej sesji a więc można było ‘zgarnąć’ 89% zysków przy przebywania na rynku 5% czasu.

Ja sprawdziłem jeszcze raz tę strategię na kontraktach na WIG 20, konkretnie na syntetycznym kontrakcie FW20 (dane ze stooq.pl), tym razem od stycznia 1998 (początek danych w bazie) do lutego 2011. Tak przedstawia się wykres punktowy (uwaga, tym razem startujemy od 0 a nie od 1000 jak w poprzednim teście, test zaczyna się też dwa lata wcześniej):

kup pierwszą sesję miesiaca

Wyraźnie widać, że strategia ‘kupuj pierwszy dzień miesiąca’ osiągnęła lepszy wynik niż strategia ‘kup i trzymaj’, mimo faktu, że inwestor przebywałby na rynku zaledwie 5% czasu. Strategia ta oferuje także mniejszą zmienność. W analizowanym okresie, przyniosłaby 1599 punktów a więc około 110% zysku, przy 1302 punktach i 90% zysku strategii ‘kup i trzymaj’. Od tego wyniku należałoby jednak odjąć prowizje, licząc 5 zł za kontrakt, około 150 punktów.

Jak strategia spisała się od maja 2009 roku? Przyniosłaby 451 punktów zysku, czyli około 21 punktów na miesiąc. Od tego wyniku należy odjąć 42 punkty prowizji. Nie wystarczyłoby to do pokonania rynku, który w tym samym czasie zyskał 953 punkty (do 4 lutego 2011). Pamiętajmy jednak, że strategia ‘kup pierwszy dzień miesiąca’ angażuje kapitał przez mniej niż 5% okresu.

Okazuje się więc, że na rynku cały czas istnieją anomalie, które można wykorzystać w inwestowaniu. Fenomen pierwszej sesji miesiąca będzie jeszcze bardziej wyraźny gdy porówna się ją z innymi sesjami w miesiącu – to zrobię w następnym tekście.