Pozwolę więc sobie używać określenia sektor social media na określenie wszystkich spółek technologicznych, do których produktów lub modelu biznesowego można dodać przymiotnik ‘społecznościowy’.

Pisałem niedawno o wycenie Facebooka na 50 mld USD: Wiadomo, że przychody w 2010 roku będą w granicach 1 mld do 2 mld USD (przy czym większość serwisów podaję tę drugą liczbę) a spółka operuje przy około 25% rentowności netto. Wiadomo także, że Facebook ma ponad 500 mln użytkowników – choć nie ma informacji o tym, jaka część z tej liczby to aktywni użytkownicy. Facebook wyceniany jest więc przy wskaźniku cena/sprzedaż (C/S) na poziomie 25 do 50 i wskaźniku cena/zysk (C/Z) na poziomie 100 do 200.

Okazuje się, że wycena Facebooka, biorąc pod uwagę popularne wskaźniki nie tylko nie odbiega wycen innych spółek z sektora ale wydaje się całkiem skromna. Nie wierzycie?

Twitter wyceniany jest na około 8-10 mld USD (bazując na ostatnich rundach prywatnego finansowania) przy przychodach w 2010 roku na poziomie 45 mln USD i prognozie przychodów na 2011 rok na poziomie 100-110 mln USD. To dałoby wskaźnik cena/sprzedaż na poziomie 220 dla 2010 roku i  91-100 dla 2011 roku dla firmy, która jeszcze nie przekroczyła progu rentowności. Każda wiadomość wysyłana na portalu (tweet) wyceniania jest na 28 centów! Każdy użytkownik Twittera wyceniany jest na 220 USD!

Zynga, producent gier społecznościowych (na przykład FarmVille) wyceniana jest na 7-9 mld USD (bazując na planach prywatnego finansowania). W porównaniu do Twittera jest to bardzo skromna wycena. Zynga ma 275 mln aktywnych użytkowników. W 2010 roku osiągnęła 850 mln USD przychodów i 400 mln USD zysku. To dawałoby wskaźnik cena/zysk na poziomie około 20! Prawdziwa okazja w świecie wycen spółek z sektora social media.

Do IPO (pierwszej oferty publicznej) przygotowuje się LinkedIn – portal społecznościowy skupiający się na kontaktach biznesowych. Secondary market (rynek wtórny dla obrotu akcjami firm, które nie są jeszcze notowane na giełdzie) wycenia LinkedIn na 2,2 mld USD przy 160 mln USD przychodów i 10 mln USD zysku w pierwszych 9 miesiącach 2010 roku. W całym 2009 roku spółka zanotowała 4 mln USD straty przy 120 mln USD sprzedaży.

AOL zapłaciła niedawno 315 mln USD za The Huffington Post – portal blogerski, który rozrósł się do poziomu kompleksowego portalu informacyjnego. Ta akwizycja została zawarta przy wskaźniku cena/sprzedaż na poziomie 10 dla 2010 i 5 dla prognozy na rok 2011. HuffPo przyciąga około 40 mln czytelników miesięcznie, którzy dokonują około 500 mln odsłon. Odpowiednie wyceny wskaźnikowe nie powinny sprawić problemów czytelnikom.

Jest jeszcze przygotowująca ofertę publiczną Pandora, dostawca muzyki w Internecie. W IPO Pandora wyceniania jest na 1,2 mld USD. Wydaje się to całkiem skromną wyceną przy przychodach na poziomie 90 mln USD w pierwszych 9 miesiącach 2010 roku i 55 mln w całym 2009 roku (rok obrotowy Pandory kończy się 31 stycznia). Rzecz w tym, że od początku istnienia, od 2000, Pandora nie uzyskała rentowności. Strata za 9 miesięcy 2010 roku to 0,3 mln USD, za rok 2009 to 17 mln USD. Co więcej, struktura kosztów Pandory (bardzo duży udział w kosztach opłat licencyjnych za muzykę) sprawia, że Pandora może mieć duże problemy z osiągnięciem progu rentowności.

A przecież jest jeszcze Groupon przygotowujący się do IPO, które ma wycenić spółkę na 15 mld USD. Co myślicie o tego typu wycenach? Czy uzasadniają opinie o nowej bańce spekulacyjnej? A może spółki z sektora social media są wyceniane na podstawie innych wskaźników, na przykład jakości i ilości informacji, które gromadzą o milionach swoich użytkowników/klientów?