The Economist opublikował interesujące zestawienie pokazujące trendy w cenach paliwa w wybranych państwach świata. Punktem centralnym tego zestawienia jest wykres pokazujący cenę litra benzyny bezołowiowej w USD (po przeliczeniu w waluty lokalnej) oraz udział tej cenie podatków (w tym akcyzy) i ceł.

Dwa pozostałe wykresy pokazują zmianę cen benzyny w okresie ostatniego roku oraz od szczytu cen ropy w połowie 2008 roku. Warto zwrócić uwagę na te dane ponieważ uzmysławiają one olbrzymie znaczenie zmian kursów walutowych dla cen benzyny w poszczególnych państwach. Umacnianie się danej waluty w stosunku do dolara może zupełnie zneutralizować szok związany ze wzrostem cen ropy naftowej. Taka sytuacja miała miejsce między innymi w Polsce w czasie hossy na rynku ropy w latach 2001-2008. Oczywiście, ten proces ma drugą stronę medalu: jednoczesny wzrost cen ropy na globalnych rynkach i osłabienie waluty wobec USD zwiększa siłę szoku naftowego.

Gdy do osłabiającej się waluty, rosnących cen ropy dodamy podwyżkę obciążeń podatkowych ‘otrzymamy’ Grecję w 2011 roku. Benzyna kosztuje w tym państwie o 25% więcej niż wtedy gdy baryłka ropy kosztowała 147 USD w 2008 roku. Na przeciwnym biegunie znajduje się Japonia, gdzie mimo podwyżki obciążeń podatkowych o niemal 10 punktów procentowych, benzyna jest ponad 20% tańsza niż w połowie 2008 roku.