W Scientific American przedstawiono wyniki badań, z którymi powinni zapoznać się wszyscy uczestnicy życia gospodarczego. Grupa badaczy z Duke University poddała 29 ochotników badaniom funkcjonalnym magnetycznym rezonansem jądrowym w czasie dokonywania przez nich decyzji związanych z oceną prawdopodobieństwa i ryzyka w grach hazardowych.

Badania podzielono na dwa etapy. W pierwszym pozwolono uczestnikom dobrze się wyspać. W tym przypadku uczestnicy zachowywali się typowo dla ludzkiej populacji: unikali strat i ostrożnie sięgali po zyski.

Jednak gdy uczestników pozbawiono snu (nie pozwolono im zasnąć od 18 do 6 rano) ich sposób podejmowania decyzji przesunął się z unikania strat na szukanie zysków. Naukowcy przypisują ten proces optymistycznemu skrzywieniu, czyli nierealistycznie optymistycznym oczekiwaniom co do wyników decyzji.

Co więcej, wyniki badań sugerują, że ta zmiana zachowania ma podłoże fizyczne. Naukowcy zauważyli mniejszą aktywność w rejonach mózgu, które analizują negatywne konsekwencje i większą aktywność w rejonach mózgu, które szacują pozytywne rezultaty. Badacze sugerują, że za optymistyczne skrzywienie może być odpowiedzialne duże stężenie dopaminy, która w przypadku zmęczenia jest wydzielana w celu pobudzenia aktywności.

Dotychczas brak snu łączony był jedynie z utratą koncentracji i osłabieniem pamięci w kontekście podejmowania decyzji. Badania zespołu z Duke University sugerują, że ilość snu może także determinować nasz stosunek do ryzyka.

Rzecz w tym, że nie jest dla mnie oczywiste, czy optymistycznie skrzywienie w postaci nastawienia na dążenie do zysków, z całą pewnością przyniesie negatywne skutki każdemu inwestorowi. Z jednej strony ludzie, w tym inwestorzy i spekulanci, mają optymistyczne skrzywienie co do wyników podejmowanych przez nich działań. Z drugiej strony, istnieje dobrze opisane zjawisko sięgania po pewne zyski i ryzykowania dużej straty, które skłania ludzie do wybierania opcji z niższą oczekiwaną stopą zwrotu. Wreszcie, preferencje co do ryzyka są odmienne u poszczególnych ludzi.

Być może ktoś osiągałby lepsze rezultaty gdyby miał mniejszą awersję do ryzyka. Być może inny inwestor, wręcz przeciwnie, skorzystałby na ograniczeniu podejmowanego ryzyka. Problem w tym, że nawet jeśli ktoś rzeczywiście skorzystałby na zmniejszeniu awersji do ryzyka to osiąganie tego poprzez pozbawianie się snu niesie dosyć poważne efekty uboczne. Tym niemniej, uznałem, że badania takie jak to przeprowadzone w Duke University pokazują istotną rolę fizycznej kondycji uczestnika rynku na wyniki inwestycyjne.

Badacze zwracają uwagę, że jeśli rzeczywiście brak snu zwiększa optymistyczne skrzywienie to może wyjaśnić zachowanie hazardzistów przesiadujących całe noce w kasynach. Moim zdaniem ten efekt może być jeszcze istotniejszy w przypadku tradycyjnych zawodów, których wykonywanie wiąże się z niewysypianiem, na przykład lekarzy, policjantów czy żołnierzy.