Wczoraj po zakończeniu sesji giełdowej zwróciłem w komentarzu uwagę na pewną anomalię na warszawskim parkiecie. Otóż, wczoraj tuż przed zamknięciem sesji spółka Polrest, o której już kiedyś na blogu pisałem, podała taki komunikat (pisownia oryginalna):

Syndyk masy upadłości Spółki pod firmą Polrest S.A. w upadłości likwidacyjnej informuje, iż w dniu 08.03.2011 r. złożył wniosek o umorzenie postępowania upadłościowego, prowadzonego wobec Emitenta pod sygn. akt VIII GUp 52/10/S, zgodnie z nieprawomocnym postanowiemiem Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie Wydział VIII Gospodarczy dla spraw upadłościowych i naprawczych sygn. akt VIII GU 103/10/S z dnia 16 grudnia 2010 r., w oparciu o treść art. 361 pkt 1 i 2 Ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze.

Po opublikowaniu tego komunikatu cena akcji Polrest wzrosła z 35 groszy do 41 groszy. Wolumen wyniósł około 390 000 akcji, czyli 6% wszystkich wyemitowanych walorów. Dziś, notowania Polrest otwarły się na poziomie 53 groszy, osiągnęły maksimum na poziomie 63 groszy i zamknęły na poziomie 51 groszy. Wolumen wyniósł 4,7 mln akcji, a więc 75% wszystkich akcji.

Za stooq.pl

Za stooq.pl

Ktoś powie: trudno się dziwić, w końcu spółka poinformowała o złożeniu wniosku o umorzenie postępowania upadłościowego. Tak właśnie pomyślałem, gdy wczoraj o 17:08 przeczytałem ten komunikat. Sprawdziłem jednak jak brzmi ten 361 artykuł, na podstawie którego Syndyk zwrócił się o umorzenie postępowania:

Art. 361. Sąd umorzy postępowanie upadłościowe, jeżeli:

1) majątek pozostały po wyłączeniu z niego przedmiotów majątkowych dłużnika obciążonych hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym lub hipoteką morską nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania;

2) wierzyciele zobowiązani uchwałą zgromadzenia wierzycieli albo postanowieniem sędziego-komisarza nie złożyli w wyznaczonym terminie zaliczki na koszty postępowania, a brak jest płynnych funduszów na te koszty;

Proszę mi wybaczyć nieprawniczy język ale moim skromnym zdaniem w kontekście brzmienia artykułu 361, punktów 1 i 2, komunikat Polrestu oznacza, że spółka jest tak doszczętnie ‘wyczyszczona’ z aktywów, że majątek spółki nie wystarcza nawet na opłacenie kosztów postępowania upadłościowego. Potencjalni wierzyciele nie chcą sfinansować tego postępowania ponieważ najwyraźniej nie wierzą w odzyskanie swoich pieniędzy. Co to oznacza dla akcjonariuszy? Moim zdaniem oznacza to, że akcje spółki nie mają pokrycia w jakimkolwiek majątku.

Dosyć szybko zrozumiałem więc, że wczorajszy komunikat jest niemal grobowy w swojej wymowie. Zdawałem sobie jednak sprawę, że rynek, zwłaszcza rynek małych i średnich spółek, daleki jest od efektywności. Inwestorzy reagują czasem impulsywnie. Całkiem sporymi pieniędzmi obracają na giełdzie inwestorzy, których poziom wiedzy i nastawienie predestynuje  do podejmowania złych decyzji. Spodziewałem się więc krótkotrwałej zwyżki kursu i następującego po nim spadku.

Nie sądziłem jednak, że po takim komunikacie kurs może w okresie kilku godzin wzrosnąć o 80%. Zastanawia się teraz co się stało. Trudno mi uwierzyć, biorąc pod uwagę wartość dzisiejszych obrotów (2,7 mln zł), że na warszawskiej giełdziejest aż tyle ‚niemądrych pieniędzy’ a inwestorzy handlujący dziś Polrestem nie zapoznali się z Prawem upadłościowym i naprawczym. Skłonny jestem założyć, że część kupujących doskonale zdawała sobie sprawę z wymowy komunikatu, liczyła jednak, że ewentualna zwyżka kursu przyciągnie amatorów łatwych i szybkich zysków a oni zdążą odsprzedać im akcje Polrestu. Wygląda na to, że miała rację.

A co Wy o tym myślicie?

Nie posiadam otwartej pozycji na akcjach Polrest ani nie handlowałem nimi w ostatnim czasie.