Stworzyłem sobie nienajgorszy pretekst do napisania niniejszego tekstu. Brzmi on mniej więcej tak: w dyskusji publicznej bardziej od nierzetelnych argumentów za sprawami, które nie popieram denerwują mnie nierzetelne argumenty za sprawami, które popieram. W dyskusji o uchodźcach po stronie zwolenników przyjęcia uchodźców pojawiło się kilka argumentów, które na tyle mnie zirytowały, że postanowiłem o nich […]

continue reading.....