Wszyscy cypryjscy posłowie, którzy w ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej w trosce o sektor offshore bankingu, odrzucili pakiet pomocowy zakładający opłatę od nieubezpieczonych depozytów, która mogła wynosić „zaledwie” 15% umożliwili Troice zrobienie małego kroku ku normalności.

Nowy pakiet pomocowy zakłada de facto kontrolowaną upadłość dwóch największych cypryjskich banków i traktowanie ich wierzycieli zgodnie z priorytetem ich roszczeń.

Bank Laiki zostanie podzielony na „dobry bank” i „zły bank”. Akcjonariusze i obligatariusze zostaną w pełni „wystrzyżeni”. Ubezpieczone depozyty (poniżej 100 000 euro) zostaną przeniesione do „dobrego banku”, który połączy się z Bank of Cyprus. Nieubezpieczone depozyty trafią do „złego banku” gdzie czeka ich nawet kilkudziesięcioprocentowe strzyżenie.

Bank of Cyprus zostanie dokapitalizowany poprzez konwersję nieubezpieczonych depozytów na akcje (do poziomu zapewniającego adekwatność kapitałową) po uprzednim pełnym strzyżeniu akcjonariuszy i obligatariuszy.

Można wymienić  zalety nowego planu w porównaniu z poprzednim. Przede wszystkim, nowy pakiet potwierdza gwarancje dla małych depozytów. Po drugie, nowy pakiet potwierdza przyjęty priorytet wierzytelności (w pełni strzyże akcjonariuszy i obligatariuszy) i najwyższy priorytet gwarantowanych depozytów. Po trzecie, nowy pakiet wymusza uczestniczenie w restrukturyzacji na poziomie konkretnych banków a nie na poziomie całego sektora. Ostatnia informacja to świetna wiadomość między innymi dla rosyjskich banków posiadających swoje oddziały na Cyprze.

Świetny tekst o programie znajduje się na FT Alphaville.

Nie spodziewałem się, że pakiet tak bardzo zbliżony do tradycyjnej procedury upadłościowej jest w ogóle realny w strefie euro.

Dlatego zdumiewa mnie postawa dziennikarzy i komentatorów, którzy piszą o utrzymaniu „opłaty od depozytów” czy „o konfiskacie depozytów powyżej 100 000 euro”.

Pakiet pomocowy w obecnym kształcie nie jest pozbawiony wad. Przede wszystkim oznacza najprawdopodobniej nokautujący cios dla sektora offshore bankingu na Cyprze. Rzecz w tym, że każdy pakiet, który nie opierałby się na pokryciu przez podmioty niezwiązane z cypryjskim sektorem bankowym (niemieckich podatników czy zwykłych Cypryjczyków) strat kilku cypryjskich banków, miałby podobny efekt.

Tym niemniej, cios w sektor finansowy na Cyprze oznaczać będzie istotny spadek PKB i istotne skurczenie się bazy podatkowej. Cypr zapewne wejdzie w kilkuletni okres gospodarczej depresji. Jak w takim scenariuszu wyglądać będzie dynamika cypryjskiego długu? Jestem przekonany, że znacznie gorzej od prognoz Troiki.

Za Exotix

Za Exotix

Pakiet nie obejmuje restrukturyzacji długu publicznego. Rozumiem powody tej decyzji (w dużym skrócie: dług, który można restrukturyzować stanowi aktywa cypryjskich banków i jego restrukturyzacja pogorszyłaby sytuację finansową sektora bankowego a obligacje, których właścicielami są podmioty zagraniczne jest trudno restrukturyzować ponieważ wyemitowano je w oparciu o prawo angielskie) ale uważam, że popełniono błąd.

Wreszcie, wielu komentatorów uznaje cypryjski pakiet pomocowy za duże zagrożenie dla stabilności europejskiego sektora bankowego ze względu na stworzenie niepewności, atmosfery braku zaufaniu, wśród posiadaczy nieubezpieczonych depozytów (powyżej 100 000 euro).

Warto więc zwrócić uwagę na kilka kwestii. Cypryjski sektor bankowy miał specyficzną strukturę pasywów z bardzo małą ilością podporządkowanego długu, który ma niższy priorytet niż nieubezpieczone depozyty – być może straty na aktywach w europejskich bankach nie są tak duże by wymagały (po wystrzyżeniu akcjonariuszy i posiadaczy długu podporządkowanego) strzyżenia deponentów.

Po drugie, jeśli jakiś sektor bankowy jest niewypłacalny a sektor publiczny, czyli podatnicy, nie jest w stanie lub nie chce, pokryć jego strat, to poniesienie strat przez wierzycieli zgodnie z priorytetem roszczeń jest co prawda bardzo nieprzyjemnym rozwiązaniem ale i tak najbardziej sensownym z ekonomicznego punktu widzenia. W tym kontekście, cypryjski pakiet pomocowy jest po prostu powrotem do normalności.

Po trzecie, stworzenie niepewności wśród posiadaczy dużych depozytów i zmuszenie ich do podejmowania przemyślanych decyzji dotyczącej deponowania swoich pieniędzy także może być traktowane jako ożywczy powrót normalności do sektora finansowego. Rozdzieranie szat ze względu na fakt, że duża grupa uczestników rynku finansowego będzie musiała wziąć pod uwagę ryzyko związane z podejmowanymi decyzjami nie wydaje się mi na miejscu.

Obawiam się, że w maksymalnym uproszczeniu, problem cypryjskiego kryzysu można sprowadzić do pytania: czy europejscy podatnicy powinni solidarnie zapłacić za błędy cypryjskiego sektora publicznego i bankowego i pomóc Cypryjczykom uniknąć gospodarczej depresji? Rozumiem ludzi, którzy na to pytanie odpowiadają twierdząco. Rozumiem ludzi, którzy preferują odpowiedź negatywną. Moja opinia w tej sprawie nie ma większego znaczenia.